Psychologia

Jakiś czas temu ocknąłem się wreszcie z metafizycznego letargu, w którym dosyć długo byłem pogrążony i przechodziłem intensywne zmiany wewnętrzne. Jako były introwertyk nadal miałem bogate życie wewnętrzne, dużo rozmyślałem nad sensem życia, zarazem jednak jako początkujący ekstrawertyk miałem skłonności do emocjonalnego ekshibicjonizmu, ujawniania tego, co przedtem starannie skrywałem i manifestowania radości życia. W rezultacie stworzył się przedziwny konglomerat nieraz sprzecznych ze sobą zachowań, które jeszcze bardziej skomplikowały moją i tak już nieco pogmatwaną osobowość.

Wspominałem na podstronie o mnie, że interesuję się psychologią. Pewnego dnia postanowiłem siegnąć po książki motywacyjne. Zacząłem je czytać, by pomóc sobie, zrozumieć siebie i w konsekwencji zrozumieć innych ludzi. Zawsze byłem nieśmiałym domatorem, raczej zamkniętym w sobie, w swoim własnym świecie, aż pewnego dnia stwierdziłem, że nie czuję się z tym dobrze i postanowiłem się zmienić – wyjść do ludzi, otworzyć się na nich, poszerzyć krąg znajomych, krótko mówiąc żyć w zgodzie z charakterystyką osobowościową swojego znaku zodiaku. Być może dlatego czułem niedosyt i jakiś wewnętrzny niepokój wynikający z faktu, że żyłem wbrew niemu.

Dlatego wziąłem się za siebie, zacząłem czytać te intrygujące książki i odkryłem zaskakującą prawidłowość. Autorzy owych podręczników dochodzili do tych samych wniosków i spostrzeżeń, ale na bazie rożnych przeżyć i życiowych doświadczeń. A zatem to, o czym pisali miało charakter tak zwanych prawd uniwersalnych, niezależnych od punktu odniesienia, coś w tym musiało być. I tak zaczęła się moja przygoda z psychologią oraz eksperymenty z własną osobowością. Dzięki uporczywej pracy nad sobą doszedłem do tego, że z odizolowanego od otoczenia mruka przeobraziłem się w gawędziarza, niejednokrotnie duszę towarzystwa. Nabrałem pewności siebie, zaakceptowałem i bardziej polubiłem siebie. Te pozytywne przejawy mojego zachowania przełożyły się w zauważalny sposób na moje życie prywatne i zawodowe. Powiększyło się grono moich znajomych, znalazłem lepszą pracę. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki moje życie nabrało nowych barw.

Oczywiście nie zamierzam spocząć na laurach, nadal pracuję nad sobą. Stare nawyki mają to do siebie, że lubią powracać. Tutaj mała dygresja. Przypomniałem sobie anegdotę jak to pewien facet próbował kiedyś rzucić palenie. Powiesił sobie nad łóżkiem postanowienie: „Od jutra nie palę!” i co rano, gdy się budził, czytał ten napis uspokajając się słowami: „A, to dopiero od jutra…”

Zbyt często bowiem zachowujemy się tak jak pies pewnego wieśniaka. Wędrowiec zapytał właściciela psa dlaczego ten co jakiś czas wyje. Chłop odparł, że pies leży na gwoździu, który go uwiera. „Dlaczego w takim razie nie przeniesie się w inne miejsce?” – zapytał przechodzień. „Widocznie aż tak bardzo go nie boli” – stwierdził filozoficznie gospodarz. Zauważ ile osób wokół Ciebie narzeka na swoje życie, ale nic nie robi, by to zmienić. Jedni nie wierzą w siebie, a innym po prostu się nie chce. Zamiast wziąć się w garść wymyślają różne wymówki i usprawiedliwienia dla własnej bezradności lub pospolitego lenistwa. Bardzo spodobało mi się zdanie, które przeczytałem kiedyś w jednej z książek:

Jeśli CHCESZ coś zmienić w swoim życiu, to… MUSISZ coś zmienić w swoim życiu!

Jest to tak proste, że niektórym ludziom trudno to zrozumieć.

Kiedy rozumiemy, kim jesteśmy i dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej, możemy zacząć poznawać swoje wnętrze, udoskonalać osobowość i uczyć się współżycia z innymi.*

W psychologii istnieje podział na 4 podstawowe typy charakteru człowieka w zależności od jego temperamentu. Tę teorię zapoczątkował Hipokrates już czterysta lat p.n.e. Przekonaj się czy jesteś:

czy też kombinacją tych typów – osobowością mieszaną.


*Florence Littauer – „Osobowość Plus. Jak zrozumieć innych przez zrozumienie siebie”