Rzadko zdarza się tak udany debiut płytowy jak w przypadku pierwszej płyty Led Zeppelin. Na tym albumie praktycznie nie ma słabych utworów. Już otwierający „Good Times Bad Times” zwala z nóg swoją energią i ujawnia jak wielkie talenty muzyczne stworzyły tę kultową dzisiaj grupę:

  • Robert Plant – charyzmatyczny wokalista obdarzony niesamowitym głosem,
  • Jimmy Page – wirtuoz gitary z darem do wymyślania wpadających w ucho riffów oraz solówek,
  • John Bonham – jeden z najlepszych rockowych perkusistów świata,
  • John Paul Jones – nietuzinkowy basista doskonale wspierający swojego kolegę z sekcji rytmicznej.
Zawartość niedostępna.
Wyraż zgodę na korzystanie z cookies klikająć Zgoda na banerze

Niezwykle trudno wybrać mi z omawianej płyty 3 ulubione utwory, ale na coś trzeba się zdecydować. Zdecydowanie największe wrażenie zrobił na mnie i robi nadal „Dazed And Confused”. Opowiada o szoku jaki przeżył mężczyzna gdy ostatecznie przekonał się, że jego ukochana była z nim tylko dla pieniędzy. Utwór ma bardzo mroczny nastrój i typowe dla Led Zeppelin zmiany tempa – od powolnego do szybkiego z solówkami poszczególnych muzyków.

Zawartość niedostępna.
Wyraż zgodę na korzystanie z cookies klikająć Zgoda na banerze

I trzecia perełka to „You Shook Me” – urzekający blues z erotycznym podtekstem. Prawdziwy popis muzycznych umiejętności muzyków. Utwór wręcz kipi od solówek – począwszy od lekko jazzujących instrumentów klawiszowych (John Paul Jones), poprzez jakże bluesową harmonijkę ustną (Robert Plant) aż do ostrego jak brzytwa gitarowego wyczynu Page’a, a wszystko umiejętnie spaja hipnotyzujący rytm perkusji Bonhama. Naprawdę można się przy tym nieźle pobujać. 😉

Zawartość niedostępna.
Wyraż zgodę na korzystanie z cookies klikająć Zgoda na banerze